Double exposure of a businessman adjusting his necktie in front of a big city

„Pseudo kredyty walutowe, polisolokaty, programy systematycznego oszczędzania, z których przez lata nie da się wypłacić pieniędzy. Wiele z tych toksycznych produktów sprzedali klientom tak zwani doradcy finansowi” – tymi słowami Jacek Łęski rozpoczął odcinek swojego programu „Chodzi o pieniądze”, poświęconego  nieetycznej sprzedaży produktów finansowych.  

Temat o tyle ważny, iż wciąż aktualny, mimo pozytywnych zmian, które do tej pory zostały wypracowane dzięki interwencji  UOKiK oraz Rzecznika Finansowego. Wciąż jednak wielu klientów pozostało bez pomocy, niejako godząc się z niesprawiedliwą utratą swoich oszczędności. Dziś  chcemy przedstawić Państwu kilka istotnych faktów poruszonych w materiale, do którego link można znaleźć pod artykułem.

Z życia wzięte –  historia pani Leny

Adam Łęski w swoim programie przytacza historię pani Leny, która padła ofiarą nieetycznej sprzedaży, zwanej missellingiem. Chcąc  pomóc córce w zakupie mieszkania, pani Lena postanowiła oszczędzać pieniądze przez 5 lat. Skorzystała więc z pomocy doradcy finansowego Open Finance. Ten zaoferował jej produkt oszczędnościowy na 15 lat, jednak zapewnił również, iż pani Lena po 5 latach będzie mogła wyjąć ulokowane oszczędności z zyskiem, lub, w najgorszym wypadku, w kwocie równej tej, którą ulokowała.

Gdy pani Lena postanowiła wybrać pieniądze, okazało się, iż posiada ogromne straty, natomiast w przypadku, gdy wycofa pieniądze z konta przed terminem zakończenia umowy, będzie musiała ponieść wysoką karę . Co ciekawe, sam doradca,  u którego pani Lena podpisała umowę, nie był w stanie w żaden sposób wytłumaczyć spadku wartości zakupionych przez panią Lenę jednostek ani wskazać w umowie stosownych zapisów, które gwarantowałyby 100% ochrony kapitału.

Sąd natomiast tego typu umowę uznał za „niewiarygodnie oszukańczą”, nakazując jej  unieważnienie.

Historia pani Leny doskonale ukazuje , jak nieetyczne  techniki sprzedaży stosowali doradcy, by przekonać klienta do zakupu wątpliwej jakości produktu.  Niejasne zapisy umowne, których sam doradca nie jest w stanie wyjaśnić, a także słowne gwarancje zysku nie mające nic wspólnego z rzeczywistością sprawiły, że wiele osób straciło oszczędności swojego życia.

Każdy klient, który w wyniku nierzetelności lub wręcz celowego zatajania informacji, padł ofiarą doradców i podpisał toksyczną umowę, ma szansę na odzyskanie swoich pieniędzy.

 

Kongres Pośrednictwa Finansowego i zapowiedź rewolucji w podejściu do klienta

Podczas II edycji Kongresu Pośrednictwa Finansowego, który odbył się 4 października 2016 roku, prowadzono intensywne debaty nad obecnym podejściem do klienta. Oto cytaty uczestników Kongresu, które wiele mówią o branży:

„Głównym problemem jest, że jednak branża pośredników finansowych nie zawsze myśli o interesie klienta, któremu zamierza oferować produkt finansowy, a bardziej myśli o własnych korzyściach związanych ze sprzedażą tych produktów” – Iwona Torzewska  Dyrektor Departamentu Ochrony Klientów KNF.

„Nasza branża musi wyciągnąć po prostu lekcje, postawić na etykę, wyeliminować czarne owce ze swojego grona i w tym kierunku po prostu dążyć, by rozwijać swój biznes, jak i zadowolenie klienta” – Przemysław Guberow Prezes  Zarządu Open Finance SA

Czy sytuacja w branży faktycznie zmierza ku lepszemu? Czy klienci będą jeszcze w stanie zaufać doradcom w kwestii lokowania swych oszczędności?

Zapraszamy do obejrzenia materiału: http://vod.tvp.pl/27336908/10102016